
Marihuana w kosmosie: Coraz bliższa rzeczywistość?
Pomysł uprawy roślin w przestrzeni kosmicznej jest prawdopodobnie tak stary, jak pomysł odwiedzenia tego trudnego środowiska. W rzeczywistości od początku wyścigu kosmicznego, w środku zimnej wojny między USA i ZSRR, naukowcy i inżynierowie mieli na myśli ideę uprawy roślin na statkach kosmicznych, którymi załoga mogłaby się wyżywić, a tym samym otworzyć drzwi do dalszych podróży kosmicznych. Zakład Kennedy’ego, aby dotrzeć na Księżyc przed końcem lat sześćdziesiątych, oznaczał jednak odłożenie na bok wielu projektów, aby skupić się na jednym celu: aby amerykański astronauta wylądował na Księżycu przed rosyjskim kosmonautą.
Jednak, jak zobaczysz w tym artykule, w ostatnich dziesięcioleciach przeprowadzono wiele prób w dziedzinie uprawy warzyw w środowisku mikrograwitacji lub, co sprowadza się do tego samego, uprawy w kosmosie. Od pierwszych testów z roślinami kontrolnymi do sałatki z sałaty kosmicznej zjedzonej kilka lat temu przez astronautów na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, sprawy bardzo się rozwinęły. Rozpoczęto nawet eksperymenty z marihuaną… nie wiedziałeś? Czytaj dalej!
Zacznijmy od początku: co jest uważane za przestrzeń kosmiczną?
Jeśli śledziłeś wiadomości na temat podróży kosmicznych w ostatnich latach, prawdopodobnie pamiętasz pewne kontrowersje związane z grupą turystów kosmicznych, którzy przez niektórych byli uważani za astronautów, podczas gdy inni odmawiali im takiego „statusu”. Główne pytanie dotyczyło wysokości lotu, a mianowicie tego, że nie ma jednego kryterium określającego, gdzie zaczyna się przestrzeń kosmiczna; chociaż dla NASA zaczyna się ona na wysokości 80 km nad poziomem morza, dla Międzynarodowej Federacji Aeronautycznej zaczyna się ona dokładnie na tak zwanej linii Kármána, na wysokości 100 km nad poziomem morza. Ponieważ tytuł astronauty jest nadawany tylko komuś, kto przekroczył ten punkt, kontrowersje są serwowane.
To, co wydaje się jasne i w czym panuje jednomyślność, to fakt, że poniżej 80 km wysokości lot jest nadal uważany za odbywający się w naziemnej przestrzeni powietrznej, a zatem nie może być klasyfikowany jako kosmiczny. Jeśli chodzi o aeronautykę, projektowanie statku do lotów w troposferze (wysokość 10 km) ma niewiele wspólnego z projektowaniem statku kosmicznego w przestrzeni kosmicznej.
Różne warstwy atmosfery ziemskiej: Linia Kármána (100 km) znajdowałaby się powyżej mezosfery.
Pierwsze rośliny wyhodowane w kosmosie
Jak już wspomnieliśmy, pomysł uprawy roślin w statkach kosmicznych jest czymś podstawowym, jeśli zamierzasz odbyć podróż kosmiczną na znaczną odległość. Oczywiście uprawa na innych planetach również wydaje się czymś niezbędnym, jeśli masz pomysł na kolonizację lub terraformowanie innych ciał niebieskich pewnego dnia. Jest to coś, co było jasne już w latach 40-tych, przed rozpoczęciem wyścigu kosmicznego, a kiedy Amerykanie wystrzelili w kosmos (134 km wysokości) w 1946 roku pierwsze żywe organizmy, które osiągnęły taką wysokość: nasiona roślin, które podróżowały wewnątrz rakiety V2 – w rzeczywistości pocisku balistycznego – które nigdy nie zostały odzyskane. Jednak 30 lipca tego samego roku odzyskano kolejne nasiona wysłane w kosmos, w tym przypadku kukurydzę. Celem tych pierwszych testów przeprowadzonych przez Uniwersytet Harvarda i Laboratorium Badawcze Marynarki Wojennej była ocena wpływu promieniowania na tkanki roślinne.
Lata później, w 1966 roku, pierwsze nasiona wykiełkowały w kosmosie wewnątrz radzieckiego statku Kosmos 110, również z zaskakującymi wynikami. Podczas gdy niektóre nasiona kiełkowały słabo, inne – takie jak chińska dzika kapusta czy sałata – radziły sobie nawet lepiej niż ich rośliny kontrolne na Ziemi. Jeśli mówimy o pierwszej roślinie, która zakwitła i wyprodukowała nasiona w kosmosie, zasługa ta należy do Arabidopsis Thaliana, która dokonała tego podczas misji radzieckiego statku kosmicznego Salyut 7 w 1982 roku.
Testy były kontynuowane przez dziesięciolecia najpierw na stacji kosmicznej MIR, a później i obecnie na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Kolejny wielki kamień milowy w zakresie uprawy w kosmosie nastąpił w 2015 roku, kiedy członkowie Ekspedycji 44 na ISS po raz pierwszy spożyli warzywo wyhodowane w kosmosie, kilka liści czerwonej sałaty rzymskiej wyhodowanej za pomocą systemu uprawy opracowanego przez Orbital Technologies Corp. (ORBITEC) i nazwanego Vegetable Production System, „Veggie” dla ludzi. Obecnie, od 2017 roku, Veggiewspółistnieje na ISS z innym nowym systemem uprawy, który wymaga mniejszej ingerencji ze strony załogi – Advanced Plant Habitat, po raz kolejny zaprojektowanym we współpracy NASA i ORBITEC.
Rośliny uprawne na Księżycu… Czy to żart?
No cóż, nie. To, co jeszcze kilka lat temu mogło wydawać się tak utopijne, jak przejażdżka łazikiem księżycowym Julesa Verne’a, jest teraz rzeczywistością dzięki chińskiemu programowi eksploracji Księżyca. Rzeczywiście, 3 stycznia 2019 r. lądownik Chang’e 4 wylądował po drugiej stronie Księżyca, w kraterze Von Kármán. Oprócz wielu innych instrumentów, w jego wnętrzu znajdował się cenny ładunek: mała „biosfera” o wadze 3 kilogramów, w której znajdowały się nasiona różnych roślin (pomidorów, sałaty i naszej dobrze znanej Arabidopsis Thaliana), a także jaja Bombyx Mori, które z pewnością znasz pod pseudonimem jedwabniki.
Pomysł? Robaki i warzywa powinny ustanowić symbiozę w systemie uprawy, w którym robaki dostarczają dwutlenek węgla, a warzywa robią to samo z cennym tlenem. Pierwsza uprawa na Księżycu już trwa, kto wie? Jeśli robaki się rozmnożą, możemy mieć do czynienia z pierwszym przypadkiem pozaziemskich jedwabników w historii!
Polityka NASA dotycząca marihuany
Niestety, jak zapewne podejrzewasz, polityka NASA nie jest do końca przyjazna konopiom indyjskim, zwłaszcza jeśli chodzi o posiadanie inżynierów i astronautów na haju z najnowszą marihuaną w USA. W rzeczywistości polityka ta sięga czasów Ronalda Reagana, postaci, która wyznawała taką nienawiść do rośliny, że nie zostałby uznany za „Kapitana Cannabis” przez zieloną społeczność.
Od 1986 roku, dzięki zarządzeniu wykonawczemu podpisanemu przez wspomnianą postać, NASA jest całkowicie wolnym od narkotyków miejscem pracy, w którym ich używanie wśród pracowników jest surowo zabronione, zarówno w godzinach pracy, jak i poza nimi. Oprócz ścisłego badania przed zatrudnieniem pod kątem śladów substancji takich jak marihuana, kokaina czy amfetamina (między innymi), astronauci przechodzą okresowe i losowe testy narkotykowe, aby zapewnić zgodność z prawem federalnym.
Chociaż NASA od lat przeprowadza testy marihuany ze względu na cechy rośliny, należy powiedzieć, że zawsze są to rośliny konopi o znikomej zawartości Tetrahydrokannabinolu; W żadnym momencie nie sądzisz, że NASA zamierza mieć kawiarnie w kosmosie lub że pozwoli swoim astronautom cieszyć się dobrym jointem Kush obserwującym Ziemię z Księżyca… możesz sobie to wyobrazić?
Czy kiedykolwiek zobaczymy marihuanę uprawianą w kosmosie?
Chociaż znamy już opinię NASA na temat marihuany o wysokiej zawartości THC, dziś „monopol” kosmiczny nie należy już do amerykańskich i rosyjskich agencji kosmicznych, jak to miało miejsce w czasach zimnej wojny. Wręcz przeciwnie, obecnie istnieje wiele firm zajmujących się sprawami kosmicznymi, od inżynierii lotniczej i kosmicznej lub badań naukowych po wystrzeliwanie satelitów, nanosatelitów lub kapryśnych milionerów.
W interesującej nas dziedzinie mamy na przykład przypadek Chrisa Hadfielda i firmy BioHarvest, dla której ten emerytowany astronauta kanadyjskiego pochodzenia jest konsultantem. Cóż, okazuje się, że pan Hadfield – bohater jednego z największych oszustw dotyczących marihuany i kosmosu, jak zobaczycie później – oraz BioHarvest, specjalizujący się w produkcji składników odżywczych dla astronautów i hodowli komórek roślinnych, pracowali nad pomysłem upraw konopi w kosmosie. Aby dać ci wyobrażenie, ci ludzie są w stanie wyhodować trichomy (trichomy, nie rośliny) w bioreaktorach… po prostu zdumiewające!
Innym przykładem jest firma Space Tango, która posiada dwie jednostki hodowlane o nazwie CubeLabs zainstalowane na ISS. Mniej więcej wielkości kuchenki mikrofalowej, w tych jednostkach przeprowadzane są eksperymenty uprawy w warunkach mikrograwitacji, a jedną z roślin wybranych do takich prób jest konopie indyjskie, choć ponownie konopie o niskiej zawartości THC. Istnieje duża ciekawość, aby zobaczyć, jak roślina konopi będzie się rozwijać w środowisku bez grawitacji, eliminując dużą część źródeł stresu. Jego główny cel: badanie uprawy włókien do wykorzystania w formułowaniu związków medycznych.
Elon Musk i marihuana w kosmosie
Elon Musk, prawdziwie kontrowersyjna postać, był ostatnio bohaterem, i to z kilku powodów, różnych wiadomości związanych z marihuaną i kosmosem. Obecny partner NASA i Front Range Biosciences, Musk założył firmę lotniczą SpaceX już w 2002 roku; Prawie 20 lat później, w marcu 2020 roku, kapsuła SpaceX Dragon zadokowała do ISS z pewną ciekawą zawartością: wśród 3 ton materiału transportowanego na Stację znajdowało się prawie 500 tkanek roślin konopiz Front Range Biosciences, które będą uprawiane w zerowej grawitacji przez 30 dni przed powrotem na Ziemię.
Co ciekawe, w 2018 roku Elon Musk (już partner NASA) wystąpił w niezapomnianym momencie, kiedy palił jointa w podcaście, co wcale nie spodobało się jego partnerom z Agencji Kosmicznej. W rzeczywistości dyrektor NASA Jim Bridenstine wydał oświadczenie „potępiające” postawę Muska w tym, co według niego nie było „najbardziej odpowiednim obrazem”. Nie powstrzymało to jednak SpaceX i NASA przed dalszą współpracą, choć od tego dnia nie widzieliście już Elona Muska palącego marihuanępublicznie, to na pewno.
Co więcej… Czy marihuana pozwala uzyskać haj w kosmosie?
Chociaż pytanie o to, czy marihuana powoduje odurzenie w kosmosie, może wydawać się bardziej niepokojące dla stonera pogrążonego w marzeniach niż dla naukowców z agencji takich jak NASA, to nie ma w tym nic dziwnego. Chodzi o to, że podobnie jak THC, inne niepsychoaktywne kannabinoidy o ogromnym potencjale leczniczym, takie jak CBD, działają w organizmie dzięki układowi endokannabinoidowemu organizmu, dlatego też przeprowadzono badania nad wpływem warunków zerowej grawitacji na kannabinoidy i układ endokannabinoidowy, badania mające na celu udzielenie odpowiedzi na ważne pytanie: Czy nasz układ endokannabinoidowy działa tak samo w tych wyjątkowych warunkach? Czy nasze ciało zareaguje w ten sam sposób?
Cóż, zgodnie z badaniem opublikowanym przez Brain Structure & Function, działanie marihuany może zostać zahamowane w przypadku długotrwałej ekspozycji na protony i promieniowanie, ponieważ wpływa to na receptory CB1. Badanie to, przeprowadzone między innymi przez neuronaukowca ze Stanford, Ivana Soltesza, stwierdza, że neuroreceptory kannabinoidowe obecne w obszarach hipokampa nie działały w tych warunkach. Innymi słowy… w kosmosie nie da się naćpać marihuaną!